04/17/2026 | Press release | Distributed by Public on 04/17/2026 09:03
17.04.2026
Sejm ponownie nie odrzucił prezydenckiego weta do rządowej ustawy o kryptowalutach, która zwiększała przejrzystość rynku i zapobiegała nadużyciom. Zdecydowały głosy PiS i Konfederacji. To giełda Zondacrypto bezpośrednio finansowała polityków tych partii, miała się także rozwijać dzięki środkom rosyjskiej mafii. "Dzisiaj w Sejmie przedstawiłem skrótową informację, którą szerzej omówiłem na tajnym posiedzeniu, o istocie kryptoafery. Wszystkie dokumenty otrzymał Prezydent Nawrocki - wie na ten temat tyle, ile ja wiem" - poinformował premier Donald Tusk. Konsekwentne wetowanie przez Karola Nawrockiego ustawy regulującej rynek kryptowalut oraz poparcie tego stanowiska przez opozycję, to działania sprzyjające Zondacrypto - mimo podejrzeń dotyczących źródeł finansowania. Sprawą zajęła się już prokuratura, do której zgłosiły się osoby poszkodowane. Według szacunków, w wyniku działania giełdy kryptoaktywów mogło ucierpieć nawet 30 tys. osób.
Historia giełdy Zondacrypto od początku budziła wiele wątpliwości. Jej pierwszy założyciel zaginął i prawdopodobnie nie żyje. W 2022 r., pod nowym kierownictwem, firma odnotowała dynamiczny rozwój, któremu towarzyszyły powiązania z rosyjskim kapitałem i wpływami. Obecnie spółka sponsoruje wiele wydarzeń politycznych i społecznych w Polsce, w tym była strategicznym sponsorem Conservative Political Action Conference (CPAC) w Rzeszowie, związanej z kampanią prezydencką Karola Nawrockiego.
Korzenie tej giełdy kryptowalut, która dzisiaj powoduje lęk tysięcy inwestorów, są wyjątkowo złowrogie. To jest zaginięcie lub najprawdopodobniej śmierć założyciela firmy, to są pieniądze mafii rosyjskiej i to jest wpływ rosyjskich służb
- wyliczał Donald Tusk.
Konsekwentne wetowanie przez Prezydenta rządowej ustawy regulującej rynek kryptowalut oraz poparcie tego stanowiska przez polityków opozycji może być postrzegane, jako działanie sprzyjające Zondacrypto.
Upór Prezydenta, aby wetować ustawę, która mogła chronić Polaków przed nadużyciami albo utratą swoich pieniędzy oraz podtrzymywanie tego weta przez opozycję, to bezwstydne i jawne przyznanie się do tego, że grają na rzecz tej firmy. Nawet pomimo tego, że stoją za tym brudne rosyjskie pieniądze.
- zaznaczył Premier.
Sytuacja budzi niepokój, ponieważ działania Prezydenta i opozycji są prowadzone w sposób jawny, mimo że nie brakuje wobec nich krytycznych ocen i wątpliwości.
Sprawą Zondacrypto zajęła się już prokuratura, po zgłoszeniach od osób poszkodowanych.
Działanie prokuratury było możliwe dopiero teraz, ponieważ nie mamy ustawy, która dawałaby narzędzia do ochrony inwestorów
- podkreślił szef rządu.
Według szacunków, w wyniku działania giełdy mogło ucierpieć nawet 30 tys. osób. Aby wyjaśnić sprawę Zondacrypto, należy również przyjrzeć się działaniom poprzedniej prokuratury.
Będziemy analizować, co sprawiło, że prokuratura kierowana przez pana Ziobrę prowadziła śledztwo w sprawie zaginięcia założyciela Zondacrypto w sposób nieudolny i ostatecznie nie doprowadziła go do rozstrzygnięcia. Ktoś bardzo konsekwentnie działał na rzecz promocji i ochrony tej firmy
- ocenił Prezes Rady Ministrów.
Szef rządu porównał sprawę Zondacrypto do afery SKOK-ów, gdy państwo musiało wspierać poszkodowanych, a także do sprawy Amber Gold i innych piramid finansowych, sugerując, że mechanizm działania może być podobny.